Zaczynamy po włosku! Tak więc czas na Bruschette!




Z mojego zamiłowania do kuchni włoskiej, mój pierwszy przepis będzie dotyczył przed chwilą zrobionej bruschetty. Dodam że przepis jest mojego autorstwa. Jest to potrawa mała, ale lekka, łatwa w przygotowaniu. Polecam ją w szczególności w ciepłe dni, oraz gdybyście chcieli zaskoczyć swych najbliższych prostym smakiem prosto z Włoch.


Przygotowanie: 15 minut.

Potrzebne nam będzie:
- chleb tostowy pełnoziarnisty
- 2 średniej wielkości ząbki czosnku
- około 7 listków świeżej bazylii
- 1 duży pomidor
- połowa sera mozzarella lub 1/3 zależy od upodobań
- 4 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
- szczypta soli morskiej, rozmarynu, tymianku, papryki, pieprzu różowego, cząbru, bazylii i estragonu. (Całość przypraw można nabyć w sklepie w postaci zmielonej mieszanki przypraw ,,Zioła Włoskie" marki Kotanyi.)
- szczypta vegety

Przepis:

1. Siekamy listki bazylii oraz czosnek. Potem kroimy pomidory i mozzarelle w drobną kostkę. Wszystkie składniki wrzucamy do miski i mieszamy ze sobą, za pomocą łyżki.

2. Dodajemy oliwę z oliwek, zioła włoskie i troszkę vegety. Następnie znów wszystko mieszamy.

3. Chleb tostowy wkładamy do tostera na 4 min, lub do rozgrzanego piekarnika na 220 C, aż nabiorą złocistego koloru, pamiętajmy aby nasze grzanki nie były zbyt spieczone.

4. Zaraz po wyjęciu kładziemy pieczywo na talerz i nakładamy łyżeczką przygotowane wcześniej pomidory z mozzarellą. Na koniec dekorujemy bruschette małymi listkami bazylii. Danie skończone. Piszcie swoje obiekcje na temat bruschetty.

Bon Appetit Łakomczuchy!

Komentarze

  1. Mniam mniam! Wygląda przepysznie! Jutro sprawdzę, jak smakuje:-) Ze zniecierpliwieniem czekam na kolejne przepisy! Pozdrowienia z kuchni :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz